O Warsztatach

22 September 2009

Od prawie 10 lat, jako studenci i pracownicy Instytut Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku, przynajmniej raz w roku, organizujemy w Chacie Socjologa Warsztaty Inicjacyjne. Na naszych otryckich seminariach wygłaszamy referaty i gorąco nad nimi dyskutujemy.

Nasze wyjazdy na Otryt mają swój początek podobny, jak początki samej Chaty. Chodzi o osobę dra Henryka Kliszki, adiunkta w Instytucie Socjologii Uniwersytetu w Białymstoku. Kliszko był jednym z budowniczych „pierwszej” Chaty i to on opowiedział nam o historii tego miejsca na jednych z zajęć ze studentami.

Jeszcze w Białymstoku, „Doktor” organizował w swoim gabinecie popołudniowo-wieczorne seminaria, na których przedstawialiśmy swoje zainteresowania naukowe, toczyliśmy nieraz zażarte dyskusje. Pewnie podczas któregoś z tych spotkań pojawił się pomysł, aby pojechać w końcu na Otryt, do Chaty, o której tak dużo słyszeliśmy od Doktora.

Od około 2000 roku zaczęliśmy więc organizować Warsztaty Inicjacyjne na Otrycie. Zawsze w lutym, podczas przerwy międzysemestralnej, pakowaliśmy się i ruszaliśmy w kilkunastogodzinną podróż w Bieszczady. Kiedy Chata spłonęła, urządziliśmy spotkania w pobliskim, nieistniejącym już schronisku w Suchych Rzekach i w nieco bardziej odległej Radocynie.  Zaprzyjaźniliśmy się z tym miejscem i ono nas chyba polubiło, choć Otryt to miejsce nie zawsze witające przybysza z otwartymi ramionami, o czym niedawno zdołaliśmy się – niestety – przekonać na własnej skórze.

W długie zimowe wieczory, kiedy za oknami Chaty trzaskał siarczysty mróz, przy świecach odczytywaliśmy nasze studenckie przemyślenia a potem je dyskutowaliśmy.

Wybraliśmy to miejsce, ponieważ właśnie w Chacie można bez kompleksów i w przyjaznej atmosferze, podzielić się własnymi fascynacjami naukowymi, filozoficznymi czy literackimi. Oczywiście, pamiętaliśmy o historii tego miejsca i – nieudolnie – próbowaliśmy do niej nawiązywać. Chata była, szczególnie w latach 70. prężnym ośrodkiem intelektualnym, ojczyzną środowisk myślących i piszących inaczej niż ideologiczny mainstream.

Nad Chatą i naszymi warsztatami krążyły duchy żyjących i nieżyjących twórców intelektualnej atmosfery tego miejsca. Nie tylko klasyków filozofii, takich jak Karol Marks, Fryderyk Nietzsche, Herbert Marcuse czy Ludwik Wittgenstein, ale również tych, którzy w Chacie bywali i którzy odcisnęli na niej swoje duchowe i intelektualne, ale też materialne piętno: Andrzeja Raciborskiego, Wojciechów Jóźwiaka i Sadego, Tadeusza Olszańskiego i wielu innych.

Od tych 10 lat próbujemy skromnie kontynuować tradycje Chaty jako intelektualnego tygla, w którym ścierają się różne, nierzadko skrajne poglądy, gdzie z tej różnorodności rodzi się dyskusja, a w głowach pojawia się coś nowego.

DSCF2745Uczestnicy pierwszych wyjazdów z roku na rok się starzeli i w końcu przestali być studentami. Niektórzy z nas pozostali na uczelni. Już nie jako studenci, ale ich nauczyciele, postanowiliśmy pokazać to miejsce naszym studentom i zarazić ich magią Otrytu. Nie było to trudne. Przekazywane między studentami pocztą pantoflową wrażenia z wyjazdów sprawiły, że wśród studentów białostockich Chata Socjologa stała się miejscem, do którego w pewnych kręgach „należy” pojechać chociaż raz w trakcie studiów. O tajemniczych „Seminariach Inicjacyjnych” na Otrycie krążą wśród studentów różne opowieści, zaś ci, którzy „zasmakowali” Chaty stanowią elitarną grupę „Otrytczyków”.

Uczestnicy wyjazdów postanowili nawet kontynuować bieszczadzkie spotkania w Białymstoku i spotykają się od czasu do czasu w ramach „Republiki Wolnej Myśli” z konieczności nie w Bieszczadach, przy stole z widokiem na połoniny, ale w gmachu naszego Wydziału, gdzie wygłaszają referaty, dyskutują, spierają lub zgadzają. Jest to oczywiście tylko namiastka otryckiej atmosfery i wszyscy z utęsknieniem czekają międzysemestralnej przerwy, aby zapakować do plecaka górskie buty i tekst referatu i po raz kolejny wyruszyć w wielogodzinną podróż pociągiem, a potem z mozołem wspinać się po zboczach Otrytu, aby po raz kolejny, w końcu ujrzeć wyłaniające się spomiędzy drzew gonty Chaty.

Radek Oryszczyszyn

Categories: Uncategorized.

Comment Feed

No Responses (yet)



Some HTML is OK

or, reply to this post via trackback.